Linia


Blog Ślubny by Katarzyna Dyngosz

Przygotowania do ślubu – czy aby nie przesadzamy?

Większość Młodych Par zaczyna swoje przygotowania do ślubu około roku wcześniej. Na zorganizowanie całego wesela ten czas jest wystarczający, ale przygotowania to teraz coś szerszego niż zarezerwowanie sali i zamówienie orkiestry. Teraz pary przygotowują się absolutnie globalnie, przede wszystkim koncentrując się na swoim wyglądzie. Jest to dieta i ćwiczenia oraz… chirurg i skalpel – wszystko co tylko może polepszyć prezencję w tym wyjątkowym dniu.

przygotowania do ślubu, chudnięcie
źródło: pinterest.com

Rok to taki okres czasu, gdzie operacje plastyczne zdążą się zagoić. Więc dziewczyny spełniają swoje marzenia. Na przykład powiększają piersi, bo w sukni o kroju rybki fajnie, żeby ten biust się pojawił. W końcu ta suknia jest zobowiązująca. Tak, dobrze czytacie, robią operacje, żeby dobrze wyglądać w wymarzonej sukni!

Ślub z pewnością jest motywacją, takim zrywem. To taki moment, gdzie przyszłe Panny Młode mogą sobie w jakiś sposób umotywować tego rodzaju zabiegi i szybciej sobie na to pozwolić. Są też oczywiście mniejsze zabiegi, takie jak powiększanie ust, zabiegi kosmetyczne, wybielanie zębów, prostowanie zębów – ale to wszystko motywowane jest zbliżającym się ślubem. Łatwo przesadzić. Najważniejsze jest jednak odnalezienie balansu, żeby w tym wszystkim nie zwariować, ani nie żałować później.

Z drugiej strony, przygotowania do ślubu mogą sprawić wiele dobrego. To taki moment kiedy dziewczyny myślą: „Czas zadbać o swoje ciało”. Idą na siłownię, zaczynają zdrową dietę, nawadniają organizm, żeby cera ładnie wyglądała. Poza tym nie oszukujmy się – dziewczyny zawsze to robiły: przed ślubem planowały zabiegi kosmetyczne, chciały dobrze wyglądać i czuć się wyjątkowo. Ale żeby się tak zmienić, żeby Panny Młodej nie poznała rodzina… to już jest przesada.

Głęboko wierzę w to, że każda zmiana motywowana jest miłością, ale pamiętajmy, żeby nie stracić sensu małżeństwa w tym wszystkim. Aby ślub nie był celem samym w sobie, a pewnym etapem. Cieszmy się nim, ale jeszcze bardziej czekajmy na całą resztę naszego życia.


PS.

Chciałam zauważyć, że faceci też się przygotowują do tego dnia. Raczej nie mają tendencji do przesady, natomiast też o siebie dbają. Idą na siłownię, trochę chudną, chcą się prezentować w swoim garniturze doskonale, więc to jest dobry aspekt. I fajnie, że mężczyźni też, bo ich to raczej trudniej namówić do zmian. ?

Jestem ciekawa, czy Wy również macie podobne spostrzeżenia, jeżeli chodzi o przygotowania do ślubu. A może same wpadłyście już w szał, że musicie się zmienić? Podzielcie się Waszymi historiami. Zapraszam również do poprzedniego wpisu, czyli o trendach w sukniach ślubnych na 2019 rok.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.