Linia


Blog Ślubny by Katarzyna Dyngosz

Ślub w Wieku 16 Lat – Nieletni Małżonkowie

Ślub w wieku 16 lat? Każdy związek wymaga dużej dojrzałości, by mógł się udać. Ciągle się zastanawiamy kiedy jest ten najlepszy moment, żeby zbudować trwałą i stałą relację. Lubimy myśleć, że musimy być dojrzali, mądrzy i przeżyć swoje. Są jednak pary, które udowadniają, że może być inaczej. Że małżeństwo zawarte w bardzo młodym wieku także ma szansę długoletnie szczęście.


ślub w wieku 16 lat
źródło: jordybphoto.com

Być może tytuł tego wpisu wydaje się Wam kontrowersyjny. Bo czy w ogóle można wziąć ślub przed uzyskaniem pełnoletności? Otóż tak. Jeżeli chcemy uzyskać zgodę na zawarcie związku małżeńskiego, to jest to możliwe po ukończeniu 16 roku życia. W takim przypadku należy złożyć wniosek do sądu rodzinno-opiekuńczego, w którym podajemy istotne okoliczności, które wskazują na to, że jesteśmy na tyle dojrzali, jest to celowe i zgodne z naszym dobrem, że warto wyrazić zgodę na ślub. Może być to na przykład ciąża, albo inny powód, który wskazuje na to, że z dużą pewnością zbudujemy rodzinę i ta rodzina się utrzyma. Dodajmy, że przepis ten dotyczy tylko kobiet. Mężczyzna musi zawsze mieć ukończone co najmniej 18 lat. Cała procedura sądownicza trwa około 2-3 miesiące, a opłata za samo złożenie wniosku to 100 złotych.

Jeżeli sąd rodzinno-opiekuńczy wyrazi zgodę na zawarcie małżeństwa przez osobę, która ukończyła 16 rok życia, a nie ukończyła 18-nastego, po zawarciu związku małżeńskiego, taka osoba uzyskuje pełnoletniość, czyli nabywa pełną zdolność do czynności prawnych.

Ale często stawiane jest pytanie: „Czy wiek świadczy o dojrzałości do związku?”
To nie wiek, a dojrzałość emocjonalna ma znaczenie przy budowaniu trwałej relacji. A dojrzałość możemy osiągnąć w różnym wieku. I faktycznie, są osoby, które w wieku tych nastu lat są na to gotowe. Ale co to znaczy właściwie ta dojrzałość? Dojrzałość to, między innymi, przedkładanie potrzeb innych osób nad swoje, rozumienie, że trzeba grać w drużynie, a nie tylko na siebie samego, godzenie się na kompromisy. No bo przecież trzeba chodzić na kompromisy w związku. A co z całkowitą szczerością? Nie jestem przekonana, że do końca jest tak, że musimy być do bólu ze sobą szczerzy – w końcu to też trochę zabija romantyzm.

I tak myślę sobie, że związek idealny jest wtedy, gdy jesteśmy w stanie się zaskakiwać cały czas. I jesteśmy w stanie ciągle robić coś dla drugiej osoby – mniejsze i większe rzeczy. Kupić drobnostkę – na przykład lizaka – chociaż jesteśmy oboje dorośli. No niby nic, ale cieszy, bo porusza wspomnienia.

Warto również wspomnieć o czymś takim jak bliskość lub lęk przed bliskością. A z tym mamy styczność już od małego. Jeżeli w dzieciństwie nie nauczyliśmy się związywać bliskości, nie mieliśmy zapewnionego poczucia bezpieczeństwa, boimy się powiedzieć „kocham Cię”, „uwielbiam Cię”, „jesteś dla mnie ważny/ważna” – a tego uczymy się od rodziców – w przyszłości możemy mieć z tym problemy. Bo jeżeli rodzice nam to powtarzają, uczą tej bliskości oraz tego, że można się przytulać, że można mówić do siebie piękne słowa to później w życiu dorosłym będzie nam zdecydowanie łatwiej. A bycie razem też tego wymaga. W końcu nie chodzi o to, że „Ty jesteś ze mną razem, przychodzisz do mnie i dajesz mi pieniądze”.

A czy możemy mówić o jakimś bezpiecznym wieku, w którym najlepiej jest wejść w związek? Mówi się, że osoby po 30. mają już na tyle ukształtowany charakter, tyle już przeżyły i wiedzą czego chcą i potrzebują, że być może lepiej jest zawierać związki dopiero w tym wieku.

No i tu czai się zasadzka. Osoby, które zastanawiają się nad takimi związkami powyżej 30. roku życia również mają pewien problem – że oni za dużo już myślą, że za dużo wiedzą, jakie są niebezpieczeństwa, co może ich spotkać. Zastanawiają się, po co robić pewne rzeczy, skoro i tak wszystko się rozpadnie.

Więc z jednej strony mamy za mało doświadczenia – bo to jest główny powód rozpadu młodego związku („Nie wyszalałem się”) – a z drugiej, za dużo już myślimy, za dużo racjonalizmu, za mało jest spontaniczności i romantyzmu („Czy to się nam opłaca? czy nie? a może trzeba będzie się przeprowadzić do innego miasta? a może trzeba będzie zmienić całe życie?”). I to też już zaczyna psuć tą miłość.

Czy istnieje więc dobry moment na małżeństwo? Czy to ślub w wieku 16 lat?
Dobry moment jest wtedy, kiedy czujemy motylki w brzuchu, kiedy myślimy „dla tej miłości jestem w stanie rzucić wszystko i zrobić wszystko”. Po prostu gdy mamy wewnętrzne przekonanie. W końcu każdy z nas ma jakiś rodzaj intuicji w środku. Ona nas czasem zawodzi, jasne, ale też pójście za tą intuicją daje nam dużo adrenaliny i przyjemności z życia.

Można by krzyknąć – Chwilo trwaj! Ale… nie rań wszystkich w koło i nie zbieraj ofiar.
A więc – recepty na udany związek, po prostu nie ma.

Dajcie znać w komentarzach, co sądzicie o ślubach w tak młodym wieku? Czy znacie jakieś takie przypadki? A jeżeli po tym tekście zaczęliście się zastanawiać nad oświadczynami to zapraszam to artykułu Kiedy się oświadczyć?



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.